• Wpisów:5
  • Średnio co: 175 dni
  • Ostatni wpis:2 lata temu, 19:23
  • Licznik odwiedzin:3 201 / 1054 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Okazuje się,że w pisaniu słomiany zapał jest moją domeną. Kolejna przerwa bez większego powodu. Ale jest powrót! Kolejny i być może nie ostatni. Nie ubyło obserwujących,więc mam szansę się jeszcze poprawić

Dwa tygodnie temu (nawet równo dwa) obchodziliśmy Walentynki - dzień zakochanych lub chorych psychicznie,jak kto woli,choć są i tacy,którzy uważają,że jedno z drugim idzie w parze
Nie jestem zwolennikiem okazywania miłości raz w roku w tym właśnie dniu,ale jednak dzień ten ma swoją wartość,przynajmniej dla mnie. Przypomina o tym jak ważna w życiu człowieka jest miłość,jak wielka jest jej wartość.
Miłość jest uczuciem,którego potrzebuje każdy z nas. Być może nie każdy tego samego rodzaju miłości,ale jednak w jakimś wydaniu jej szukamy i potrzebujemy. Ewentualne postanowienie,że ktoś nie szuka tego,nie potrzebuje najczęściej jest jedynie oszukiwaniem samego siebie. Oszukiwaniem,które ma uchronić przed (kolejnym) zranieniem. Ale zamykanie się na uczucia jest dużym błędem,bo kto nie ryzykuje ten nie wygrywa.

Potrzeba miłości może też prowadzić do sytuacji odwrotnej niż ta,kiedy to człowiek oszukuje się,że nie potrzebuje jej. Może doprowadzić do desperacji,która sprawia,że wiążemy się z pierwsza lepszą osobą,która nas zrani. Potem właśnie często występuje ten wcześniej wspomniany scenariusz z odrzuceniem i zaprzeczeniem. Warto jednak wierzyć tym,którzy doświadczyli miłości,tej prawdziwej,jej ogromnej siły. Wierzyć w prawdziwą i walczyć o nią. Rzadko przychodzi ona łatwo,dlatego nie powinny dziwić porażki. Miłości też trzeba się nauczyć,wcześniejsze porażki nie mają zniechęcać do dalszej walki,one mają uczyć nas jak kochać i nie popełniać podstawowych błędów. Mają pomóc w tworzeniu związku,kiedy już odnajdziemy tą miłość.

Walczyć jest warto o miłość,ale nie warto dać się omamić,że prawdziwa miłość to taka bajeczna sielanka w romantycznym filmie. Paradoksalnie, jeśli w związku jest cały czas kolorowo i cukierkowo to albo coś w nim nie gra albo to dopiero początek. Prawdziwa miłość to nie brak trudności i problemów w związku, to umiejętność pokonywania problemów i przechodzenia kryzysów. Dlatego właśnie nie zawsze bywa łatwo i przyjemnie,ale kiedy uczucia są prawdziwe i mocne to żadne utrudnienia nie są w stanie zniechęcić.
  • awatar Nikita.: A właśnie chyba Cię wywołałam,bo dziś myślałam o "Tobie" ;). Pytanie,skąd wiemy ,że to co czujemy to miłość ?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Listopad jest miesiącem refleksji. Bo jest szaro,jesiennie i zimno i ludzie mniej lub bardziej tracą humor,a często jak tracą humor to i na rozmyślanie ich zbiera. Poza tym dwa pierwsze dni listopada pobudzają nas do przemyśleń. Przemyśleń,jakich większość ludzi nie dokonuje często.
Odwiedzając groby zmarłych,wspominając bliskich zauważamy jak bardzo nie można się uchronić przed śmiercią,przypominamy sobie,że dotknie ona prędzej czy później każdego z nas. Jak nie patrząc śmierć jest jedną z najpewniejszych rzeczy na tym świecie.
Każdy z nas obawia się swojej śmierci, żeby nie nadeszła zbyt wcześnie,żeby nie towarzyszył jej ból,ale najbardziej straszne jest chyba to,że nie możemy zaplanować kiedy ona tak naprawdę nadejdzie. Wiemy,że może to być w każdej chwili. Z jednej strony może wydawać się to przesadnym myśleniem,zwłaszcza dla ludzi młodych,zdrowych z planami na przyszłość. Ale praktyka pokazuje,że wiek tu nie ma znaczenia. Dużo jest przecież przypadków bliżej lub dalej każdego z nas, kiedy to człowiek wychodzi z domu, ma plany na dany dzień,jak każdy z nas i nagle umiera. Wypadek,pobicie, jakiś nagły problem ze zdrowiem,o którym nie wiedział. Tak właśnie w praktyce objawia się kruchość naszego życia.

Myśląc o śmierci automatycznie łatwo wpada kwestia życia,tego tu i teraz. Zastanawiamy się czy oby na pewno żyjemy tak jakbyśmy chcieli żyć,zgodnie z naszymi zasadami i priorytetami. Czy przez ogrom zajęć,zobowiązań nie zapominamy o tym, co za ważne - rodzina,miłość,prawda,szczerość. Czy nasze życie jest godne.
Ludzie wierzący także rozmyślają pod kątem ewentualnego życia po śmierci, czasem zdarzają się wątpliwości czy oby na pewno coś tam nas czeka. A jeśli czeka czy będziemy godni wejść do bram nowego,lepszego świata. Czy tu na ziemi dążymy do doskonałości,zwanej świętością.
Świętość mylnie uważana jest za bycie idealnym. Jednak każdy człowiek z natury jest grzeszny i nikt nie może być idealny. Ale chodzi o to staranie. Świętość nie jest doskonałością,a szczerym dążeniem do niej.
Pracą nad sobą i swoim życiem nie jest jednak przecież domeną ludzi wierzących,którzy starają się zasłużyć na nagrodę po śmierci. Dążenie do bycia lepszym jest celem wielu ludzi. Nawet tych którzy nie wierzą i nie liczą na życie po śmierci. Dążymy do tego przecież po to,żeby mieć pewność,że wykorzystaliśmy nasze życie na maxa, przeżyliśmy je godnie i pięknie.

Życie jest krótkie i nie można przewidzieć jego końca. Dlatego powinniśmy starać się żyć tak,jakby jutro miało nie być. Spojrzeć na to stwierdzenie nie tylko jako na banał,często powtarzany,ale jako indywidualną wskazówkę dla siebie. Żyć pięknie i godnie oraz tak to życie skończyć dla każdego znaczy co innego. Dlatego nie ma złotej rady jak w praktyce to uczynić. Ważne jednak żeby nikt nie zwlekał z wprowadzeniem tego w swoje życie.
  • awatar Doroleska: Ja często mam takie myśli nie( wiem co się do tego przyczynia ) i odczucia ze po prostu boje się ze się nie obudze.. Nastawiam wtedy kilka budzikow na raz w różnych godzinach żeby mnie budziły. I mówię pozostałym domownikom że jak będę za długo spala to niech mnie budzą. Zawsze się budzę ale strach jest. Co do wszystkich świętych uwielbiam ten dzień. Tego dnia urodził się mój najlepszy kumpel lukasz (mafioz) zawsze bierzemy flache pod rękę idziemy na cmentarz i oblegany wiem trochę chore ze w taki właśnie miejscu ale cóż zrobić tacy już jestesmy:-)
  • awatar Malefica: Nigdy nie lubiłam Wszystkich Świętych. Nie ze względu na to, że trzeba jechać na groby. Chodzi o coś innego. Pierwszy i drugi listopada, to dni gdy nagle przypominamy sobie o zmarłych. Zdajemy sobie sprawę, że oni kiedyś żyli i trzeba posprzątać groby. To jest najgorsze. Przypominamy sobie o własnych krewnych jedynie w te dni. A co z pozostałymi 363/4 dniami roku? Są osoby, które groby odwiedzają częściej. Ale ta liczba jest jedynie częścią dziesiętną spośród 38 milionów Polaków...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Pogoda brzydka,jesień idzie. Ciemno,szaro i zimno. W większości ludzi (m.in we mnie) taka pogoda nie wywołuje pozytywnych emocji. Często się słyszy o "jesiennej depresji". Przez co depresja jest dość popularna. Nie wyspałem się - mam depresję,nie chce mi się wyjść z domu - mam depresję, mam gorszy dzień - mam depresję, tak mniej więcej to wygląda. Tylko czy w każdym przypadku to depresja jest przyczyną obniżenia nastroju czy braku sił?!

Prawdą jest,że na depresje choruje wiele osób, ta liczba się zwiększa,albo może po prostu choroba jest bardziej znana,przez co więcej przypadków jest zdiagnozowanych. Ale wydaje mi się,że depresja jest dość "modną" chorobą. Zwłaszcza w porze jesiennej często można słyszeć jak to (szczególnie młodzi) ludzie się z nią męczą. Niestety w bardzo wielu przypadkach to "depresja". Wówczas dana osoba lubi dużo ponarzekać i poopowiadać jak to jest jej źle. Ale do lekarza broń Boże nie pójdzie,bo przecież sama da radę. Gorąca czekolada i dobry film załatwią sprawę.
Niestety z prawdziwą depresją nie jest tak łatwo i warto to sobie uświadomić. Uświadomić może w ogóle to,że depresja to nie chwilowy stan ducha,ale choroba i to naprawdę uciążliwa. Leczy się ją głównie farmakologicznie ewentualnie dokłada się spotkania z terapeutą.

Inna sprawa,że właśnie Ci co prawdziwej depresji nie mają potrafią o niej najwięcej mówić. Odwrotnie wygląda sprawa z tymi,którzy naprawdę chorują. Ta grupa ludzi mimo trudności stara się często żyć i funkcjonować normalnie,co kosztuje ich wiele sił.
Nie warto tracić sił na bezsensowną walkę. Jeśli naprawdę odczuwamy,że coś nie tak się dzieje z naszym nastrojem,brakuje nam siły,poczucie wartości spada i trwa taki stan powyżej tych książkowych 2 tygodni to znak,że trzeba się tym zająć.
Można się udać do psychologa,który nakieruje czy jest to depresja czy coś innego i podpowie jak sobie z tym radzić lub po prostu od razu do psychiatry,który również pomoże w diagnozie i dodatkowo przepisze leki.

Psychiatria się rozwija,leki antydepresyjne nie powoduję większego spustoszenia w organizmie, nie wpływają negatywnie na nasze funkcjonowanie (choć początkowe przyjmowanie leków może się jakoś gorzej objawić). Na pewno również skorzystanie z pomocy psychiatry nie jest powodem do wstydu,co często również się słyszy. Skorzystanie z takowej pomocy to objaw dojrzałości i troski o własne zdrowie.
Nawet jeśli wydaje nam się,że nic już nie można zrobić to warto spróbować dać sobie szansę i pozwolić aby ktoś nam pomógł.
  • awatar Smolna: Ja osobiscie lubie jesien byle by nie padalo.Szaro, buro czy slonecznie jesien wprawia mnie w nostalgiczny nastroj i zacheca do przemyslen. Wlasnie teraz klebia mi sie mysli. Nie mam ochoty wychodzic z domu choc wiem ze ze znajomymi dawno sie nie widzialam. To jest zwiazane w moim przypadku z nastrojem , pragne spokoju. Wiele mlodych dziewczyn stwierdza ze ma depresje bo maja zly nastroj od dluzszego czasu nie znajac tak naprawde objaw depresji. Szczerze nie jestem zwolenniczka leczenia depresji w poczatkowym stadium juz psychotropami aby nie laczyc terapii z lekami.
  • awatar Doroleska: Dużo jest prawdy w tym co napisałeś. W ogóle ciekawy wpis do dyskusji
  • awatar Maruki: Ehm, tego naj naj jeszcze nie spotkałam, jak wreszcie trafię na jego ślad, na pewno dam znać. Swoją drogą aktualnie A. jest na pierwszym miejscu, ale nie ma ochoty na nic poważniejszego, wiec pozostaje mi tylko krótka zabawa. :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (11) ›
 

 
W Iranie młoda dziewczyna zabiła faceta,który próbował ją zgwałcić. Miała pod ręką nóż,więc go użyła. Z tego co czytałem cała sprawa bardzo pokręcona,ale wychodziło na to,że niedoszły gwałciciel miał znajomości,przez co sprawą nikt się specjalnie nie zajmował,nie sprawdzał. Sąd po prostu skazał dziewczynę na śmierć. Wyrok od 2007 roku do dnia dzisiejszego nie został wykonany i może nie zostać wykonany,jeśli rodzina zabitego wybaczy dziewczynie. Oczywiście na takie wybaczenie raczej się nie zapowiada. Więc prędzej czy później zginie.

W Iranie prawo opiera się na prawie koranicznym,stąd dochodzą takie motywy jak to odstąpienie od kary,jeśli rodzina zabitego wybaczy. W Polsce na szczęście tego nie mamy. Ale nie oznacza to,że nie zdarzają się podobne sytuacje. Może tak skrajne nie są na porządku dziennym,ale niejednokrotnie można usłyszeć,że paradoksalnie kara wymierzana jest osobie,która broniła się,a nie komuś kto zaatakował.

Czytając przypadek dziewczyny z Iranu czy słysząc o podobnych przypadkach w Polsce nasuwa się jedno pytanie - Czy istnieje na tym świecie sprawiedliwość? A jeśli tak to gdzie jej szukać,skoro nawet w sądownictwie jej brakuje? Człowiek broni swojego życia lub zdrowia i potem nagle stając przed sądem z ofiary staje się winnym.

Wiem,że piszę o przypadkach skrajnych,które nie zdarzają się może często. Ale akurat takich przypadków nie powinno być wcale. Prawo powinno być tak dopracowane,żeby nie dochodziło do sytuacji,w których z ofiary można zrobić winowajcę.
Przykre jest natomiast to,że to się nie zmieni i wiele osób nie znajdzie sprawiedliwości tam,gdzie powinna być jej wyjątkowo dużo - w prawie i sądach.
Ideałów nie ma,ale jeśli sądy tracą swą niezawisłość,bezstronność i mijają się ze sprawiedliwością to ich istnienie traci sens i wartość.
  • awatar Doroleska: @opowieść o dziewczynie z kąta: pięknie napisane szczera prawda i tu się z Tobą zgodzę
  • awatar Doroleska: Chwała Bogu że na szczęście nie zgwałcił. Tylko skończyło się na próbie. Zrobiła to dlatego że się broniła. Ja na jej miejscu zrobilabym to samo. Tacy ludzie i tak nie mają kary a jeśli już jakoś dostaną i tak jest ona za mała w porównaniu tego cozzostało wyrzadzone tej drugej sobie. Ptaki im poucinać tyle powiem. Bo za dużo złego się dzieje
  • awatar opowieść o dziewczynie z kąta: Niektóre prawo nie uwzględnia tego, że gwałt to coś strasznego dla kobiety. To coś takiego, że później ma się obrzydzenie do bliskości z innymi ludźmi. Gwałt jest jak chęć zabicia, bo przecież wtedy zostaje zabita dusza kobiety, jej cała kobiecość. W miejsce duszy wtrąca się jedynie strach i lęk, więc jeśli ktoś targnie się na zabicie jej duszy to dlaczego ona nie może w obronie własnej zabić tego 'człowieka' ? Zero sprawiedliwości i zrozumienia.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 
Pierwszy wpis na nowym blogu. Mam nadzieję,że "lepszym" blogu Tym razem może i pisanie lepiej pójdzie i zdobywanie wartościowych czytelników (na poprzednim kilka takowych znalazłem,żeby nie było,że nie doceniam ich!).
Czasem zmiana bywa szansą na coś lepszego i mam nadzieję,że sprawdzi się to w przypadku mojego pisania.

W takim pierwszym,trochę organizacyjnym wpisie warto zaznaczyć o czym chcę tu pisać,aby ktoś,kto tu zajrzy,wiedział czy warto zatrzymać się na dłużej czy nie będzie go raczej interesować tematyka bloga.
Określenie tej tematyki będzie jednak trudne. Bo lubię pisać o wielu rzeczach. Na pewno nie będzie to pamiętnik,gdyż moje życie nie jest tak ciekawe,żeby można było je opisywać. Bardziej chciałbym dzielić się jakimiś refleksjami,wypowiadać swoje zdanie na jakiś temat.
Również wstawianie obrazków z neta nie jest moją "misją" w tym miejscu (a widzę,że to dość modne).
Znaczy jako dodatek do wpisu może i coś wstawię,jeśli by mi pasowało,ale sam obrazek jako wpis nie jest w moim stylu

Ostatnią rzeczą jaka mi jeszcze przychodzi na myśl jest kwestia czytelników. Podkreślałem to na poprzednim blogu,napiszę i tu. Jestem głodny komentarzy,dlatego jeśli tylko będzie ktoś miał coś do powiedzenia na temat danego wpisu niech pisze.
W celu zdobywania czytelników będę pewnie odwiedzał różne blogi,gdzie oprócz komentarza na temat wpisu dołączę,krótkie zaproszenie na mojego bloga. Postaram się nie robić tego nachalnie i spamować danej osobie bloga zaproszeniami. Raz jeden tylko napiszę,mam nadzieję,że nikt mi za złe nie będzie tego miał
  • awatar Doroleska: Nic nie pozostaje mi jak tylko napisać witamy na pingerze
  • awatar matrixx: to powodzenia ! :)
  • awatar aguka89a: raczej nikt za zle jednorazowego zaproszenia miec ni bedzie :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (17) ›